Potrzeby przeciętnego życia „żaka” wiążą się czasem z bardzo dużymi wydatkami. Zgodnie z zasadą „nauka do potęgi klucz” przeciętny student, aby mógł z tej wiedzy relatywnie dobrze skorzystać jest zobligowany do zakupu wielu książek, materiałów czy też różnych kserówek na zajęcia. Do tego dochodzą podstawowe wydatki na mieszkanie, media, telefon oraz na podstawowe zakupy spożywcze.

Szacuje się, że około 1, 5 miliona ludzi w Polsce zatrudnionych na umowę o pracę otrzymują minimalne wynagrodzenie krajowe. Według badań średni budżet studenta waha się mniej więcej na takim samym poziomie i wynosi on około 1600 zł. Czy za taką kwotę można przeżyć w dużym mieście? Okazuje się, że tak. Są na to odpowiednie sposoby dzięki którym 1500 spokojnie wystarczy na cały miesiąc.

Jak najwięcej płatności kartą

Oszczędności

Oszczędności

Płacąc gdzie się tylko da kartą okazuje się, że mamy nad pieniędzmi większą kontrolę. Wystarczy zalogować się do aplikacji mobilnej lub ekonta, żeby mieć podgląd do wszystkich transakcji z danego dnia.

Najważniejsza kwestia, czyli zakwaterowanie

Szacuje się, że około 41% studentów mieszka jeszcze z rodzicami, ale Ci którzy w planach mają studiować w innym mieście to muszą znaleźć takie lokum, które nie pochłonie ich budżetu. Do wyboru mamy domy studencie, pokoje lub kawalerkę. Najbardziej cenowo opłaca się wynajmować oczywiście pokój w domu studenckim, lecz nie jest to opcja dla studentów, którzy cenią sobie ciszę i spokój. Wynajęcie kawalerki to średnio koszt minimum 900 zł, więc budżet studenta musiał by się opierać na „wodzie i parówkach”. Zostaje więc wynająć pokój i zakolegować się ze współlokatorami.

Wyżywienie w domu czy na mieście?

Zakładając tak niewielki budżet, który wynosi mniej niż minimalna krajowa przeciętny student powinien korzystać z opcji oszczędnej i starać się gotować w domu. Jednak jeśli całodniowy wir zajęć sprawia, że nie jest możliwe stołowanie się w domu trzeba przyjąć, że 2 razy w tygodniu można pozwolić się na stołowanie poza nim. Najczęściej braną i najbardziej ekonomiczną formą są bary mleczne lub fast foody korzystając z promocji studenckich lub aplikacji na której oferowane są zniżki.


Jak zaoszczędzić na zakupach spożywczych?

Bardzo dużym błędem popełnianym przez studentów i nie tylko jest pójście na zakupy bez listy najpotrzebniejszych rzeczy. Sprawia to, że kupuje się więcej, niż jest to potrzebne a z tak skromnym budżetem może być to nawet około 60-70 zł nieplanowanego wydatku miesięcznie. Bardzo dobrym sposobem po tym jak zrobiło się listę najpilniejszych rzeczy do zakupu warto porównać ceny pomiędzy różnymi sklepami. Oczywiście wybieramy ten, gdzie najwięcej naszych produktów do zakupu jest na promocji. Opłacalne jest również przeglądać koszyki z przecenionymi artykułami o kończącej się dacie spożycia (często kosztują o 2/3 ceny nominalnej).

Inne wydatki

Studenckie Oszczedzanie

Studenckie Oszczedzanie

Piwo z kolegami na mieście? Wyjście do restauracji ze znajomymi? Potrzeba każdego studenta. Przecież nie tylko samą nauką człowiek żyje. Najoszczędniejszym wariantem jest skorzystanie w wielu barach/restauracjach jest „happy hours” gdzie w danych godzinach piwo lub shot wódki kosztuje 4-5 zł. Przyjemne, bo można sobie porozmawiać z kolegami na luzie, a pożyteczne- bo nie wydamy majątki.

Korzystając z tych podstawowych rad śmiało można powiedzieć, że przeciętnemu studentowi spokojnie starczy na jego skromne życie, a drobne „prezenty” od rodziców, czy dziadków w postaci ekwiwalentu pieniężnego można zaoszczędzić lub też pójść kupić sobie coś co się chciało mieć a skromny budżet nie pozwalał na zakup tej rzeczy.